Blog > Komentarze do wpisu
Zamieszkać na Starym Polesiu, cz. 1

Zaieszkać na Starym Polesiu nie jest łatwo, przynjamniej jeśli chodzi o nowe budownictwo. I to nie dlatego, że nie pojawiają się nowe budynki mieszkalne - te owszem są, lecz póki co żadnen z developerów nie skusił się, żeby przyznać wprost, gdzie buduje. Raczej obowiązuje wersja "blisko centrum", "pięć minut od Manufaktury" czy "niedaleko Piotrkowskiej". 

Moim skromnym zdaniem łatwiej by im było sprzedać te mieszkania, gdyby zaakceptowali fakt, że powstają one na Starym Polesiu i informowali o tym potencjalnych kupców. Choć  z drugiej strony rozumiem, że na razie nie ma za bardzo do czego się przyznawać. (Moje skromne wysiłki, by nadać temu miejscu namiastkę toższamości są chyba jednak zbyt skrome). Dzielnia raczej nie istnieje w świadomości Łodzian, a jeśli już, to negatywnie.

Tak czy inaczej, jest jakiś ruch w interesie developerskim, kilka inwestycji zostało ukończonych, jedne cieszą większy powodzeniem, inne mniejszym. Numerem jeden dla mnie jest budynek przy Żeligowskiego.

 

Nie jestem pewien, czy zadecydowała o tym skala, czy sąsiedztwo banalego parterowego ciągu sklepów i punktów usługowych naprzeciwko, czy może jednak miejsce, w niewielkiem w sumie stopniu sąsiadujące z typowymi zrujnowanymi kamienicami staropoleskimi, jedak wydaje się, że zdecydownanie udało się developerowi ożywić swoją inwestycję. Inni mają nieco mniejszą skuteczność.

Kamienica Przy Teatrze, róg Więckowskiego i Wólczańskiej niestety wciąż wydaje się prawie niezamiekszana. Wygląda atrakcyjnie, wizualizacje ciekawe, no ale położenie kiepskie. Rozumiem intencje inwestora, by nazwą nawiązać do śródmiejskiego, kulturalnego (w domyśle: uspokojonego otoczenia) Jednak charakter jednokierunkowych dwupasmówek w centrum skutecznie zniechęca potencjalnych kupców. Fajnie jest mieszkać w ładnej kamienicy, ale naprawdę niefajnie jest mieć pod oknami miejsce startu lokalnych bolidów czekających na zielone przy Zachodniej. Na miejscu właściciela budynku skupiłbym się na lobbingu na rzecz Tempo-30. Wieczorem, gdy mniej więcej można ocenić, ile mieszkań jest zamieszkanych wygląda to tak:

 

Inną ciekawą propozycją jest inwestycja przy Legionów/Cmentarnej. Wydaje się, że tutaj też można mówić o umiarkowanym sukcesie - na parterze są jakieś biznesy, wieczorem jest w miarę widno, ogólnie rzecz biorąc jest życie:

 

Z ciekawostek jest jeszcze kamienica przy Lipowej 20, gdzie dobudowano piętro i można kupić sobie nowe mieszkania. Byłem tam kiedyś na parterze u ubezpieczyciela - mieszkanie świetne, przestronne, jasne. Naprawdę fajnie. Lipowa od dłuższego czasu jest moim czarnym koniem - jak zacznie się nowe życie Starego Polesia, to zacznie się właśnie od Lipowej. Nie mam pojęcia jak wygląda tam sprzedaż, ale ceny raczej wysokawe (zwłaszcza jeśli porównać je np. z cenami wyprzedawanych loftów u Scheiblera.

Tuż obok budowana jest plomba, która, nie licząc kolorów, w miarę mi się podoba. Czy będzie miała branie, zobaczymy:

 



Trochę dalej na południe zapowiedź czegoś oryginalnego, ale to zasługuje na oddzielną notkę. Póki co kończę z kapialistycznym pozdrowniem: chodźcie i kupujcie tutaj wszyscy!  

środa, 20 marca 2013, miejskie_narty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/21 16:38:43
kox!