Kategorie: Wszystkie | ASUL | forma | materiał | miasto
RSS
czwartek, 27 stycznia 2011
O mało nie przegapiłem:-)

Dziś mija pierwsza rocznica tego bloga:-)

23:59, miejskie_narty
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 stycznia 2011
Głośno w mieście o Starym Polesiu:-)

Przepraszam za długie milczenie, ale nie mam ostatnio w ogóle czasu.

Tym razem jednak nie o osiedlu, lecz o lokalnej prasie. Dwa printscreeny:

 

i:

 

Brawa dla młodszego aspiranta Grzegorza Wawryszuka za zacięcie literackie i dla redakcji obu gazet za umiarkowanie w cięciu. Tak trzymać:-)

14:48, miejskie_narty , ASUL
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 stycznia 2011
Dead end

Przy Próchnika, między Wólczańską a Zachodnią, po południowej stronie ulicy, jest 13 lokali, gdzie można prowadzić działalność gospodarczą.

Nie sądzę, by decydującym czynnikiem był tu wpływ akurat trzynastki, jednak odcinek ten jest wyjątkowo pechowy dla większości biznesmenów, próbujących kręcić tam swoje lody w różnych ciekawych branżach (chociaż samej lodziarni nie ma).

Na tym zdjęciu niewiele widać, ale od prawej mamy albo do niedawna mieliśmy E-world, potem jest biuro obrotu nieruchomości, następnie odświeżanie kożuchów, kwiaciarnia, centrum odchudzania, masaże rolletic (cokolwiek by to było), sklep z odzieżą motocyklową, sklep z dopalaczami, Body Shop (nie, nie chodzi o kosmetyki, lecz o paszę dla pakerów), Erotic Store, agencję  pracy i na roku z Zachodnią, sklep kompuerowy.

Z działających na pewno, to jest agencja pracy, kwiaciarnia, kożuchy i sklepy z komputerami i dla fanów Pudziana.

O części  - jak na przykład o E-world trudno mi cokolwiek powiedzieć, bo widać tylko drzwi, które są zawsze zamknięte.

 

Większość pada regularnie albo przenosi się w inne, lepsze miejsca:

O Erotic Store już wcześniej pisałem, o BeSmart zdaje się, że też. Wcześniej upadł - o dziwo - całodobowy z alko, przez kilka miesięcy próbowała tu przetrwać Księgarnia Odkrywców. Ile jeszcze dziwnych biznesów się tu przewinie? Nie sposób przewidzieć.

Dlaczego padają? Pewnie z różnych przyczyn, bo przecież trudno sobie wyobrazić prężnie działający tutaj seksszop. Ale wydaje mi się, że najważniesze jest to, że tędy mało kto chodzi oprócz mieszkańców. A charakter tych przedsięwzięć jednak jest mało lokalny, by nie powiedzieć egzotyczny. Po drugiej stronie ulicy, gdzie oferuje się usługi i towary bliższe ludziom (tusze do drukarek, komórki, gazety, alko, ciuchy) sytuacja jest stabilniejsza.

10:55, miejskie_narty
Link Komentarze (2) »