Kategorie: Wszystkie | ASUL | forma | materiał | miasto
RSS
poniedziałek, 02 grudnia 2013
Kogle-Mogle

Od dawna miałem o tym napisać i w końcu spieszę nadrobić zaległości.

Na Starym Polesiu, konkretne przy Legionów 49, niedaleko Żeromskiego, w wakacje pojawiła się kawiarnia Kogle-Mogle. Nie jest to oczywiście pierwsza kawiarnia w okolicy, ale wydaje mi się, że pierwsza, która celuje w - sam nie wiem, jak to określić - nie tyle hipsterów, ile w hmm, nieoczywistych, młodych ludzi, którzy niekoniecznie muszą mieszkać tuż obok.

Co jeszcze wyróżnia Kogle? To, że nie mają alko, że mają za to nietypowe godziny otwarcia, docierają do chętnych chyba głównie przez Fejsa oraz są otwarte na okolicznych mieszkańców, także dzieciaki (mimo, że to nominalnie kawiarnia) i prowadzą je dziewczyny stąd, czyli ze Starego Polesia.

Mam wielką nadzieję, że Kogle zapoczątkują trend, że w ślad za nimi pojawią się podobne inicjatywy, które będą łącznikiem między Starym Polesiem a światem. Biorąc pod uwagę ceny nieruchomości i nikłą, ale zauważnalą przeze mnie tendencję do pojawiania się na Starym Polesiu młodych ludzi, którzy osiedlają się tutaj, bo jest tanio i w centrum, jest na to cień szansy.

Wracając do Kogli, wydaje mi się, że tego typu działalność - łączenie funkcji usługowych z czynnikiem kulturotwórczym z ambicjami społecznymi - powinna być jednak, w dzisiejszej rzeczywistości Polski, Łodzi i wreszcie Starego Polesia, prowadzona w ramach trzeciego sektora. Pisząc o powinności nie chciałbym w żadnej mierze pouczać właścicielki, jak zarządzać własnymi sprawami. Po prostu patrząc z boku (z dużą sympatią) postrzegam Kogle-Mogle jako super inicjatywę, potrzebną i pożądaną tutaj bardzo, ale jednak trudną. I wydaje mi się, że łatwiej by było Koglom funkcjonować jako NGOs, tyle że wtedy oczywiście kawiarnia musiałaby być jedynie środkiem do realizacji innych, niebiznesowych celów. No, ale dosyć - wchodzę w nie swoje buty i nawet świadomość, jak bardzo taka organizacja społeczna na Starym Polesiu jest potrzebna, nie upoważnia mnie do tego.

Tak czy inaczej, kawa w Koglach-Moglach bardzo dobra, atmosfera fajna, nic tylko wbijać!

13:47, miejskie_narty
Link Dodaj komentarz »