Kategorie: Wszystkie | ASUL | forma | materiał | miasto
RSS
czwartek, 26 września 2013
Głosujcie, głosujcie!

Na Fejsie sporo ostatnio kontrowersji dotyczących zasad głosowania w Budżecie Obywatelskim, postaw wnioskodawców podczas zbierania głosów, uczciwości, etyczności i "ducha obywatelskości".

Sam mam mieszane uczucia w tej sprawie, jednak przeważa u mnie pragmatyzm i lokalny patriotyzm: z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby powstało coś fajnego w mojej okolicy, nie dlatego, że jest moja, lecz dlatego, że na to zasługuje, ponieważ po pierwsze jest od wielu lat zaniedbana społecznie, a po drugie mogłaby być siłą napędową tego miasta, trzeba "tylko" w nią nieco zainwestować. A miasto, jak wiadomo, ma Nowe Wspaniałe Centrum Łodzi, trasy stąd do tamtąd, nazad i w poprzek, tunele, dworce i tor F1 na Brusie (a nie, sorry, dziś zamiast toru ma być łódzkie Shire, jutro NASA będzie będzie tam tworzyć europejski Cape Canaveral).

Najbardziej spodobała mi się idea odnowienia starej hali ŁKS przy Pogonowskiego i zrobienia tam centrum sportowo-aktywizacyjnego dla staropolesian. Jednak urzędnicy skorygowali koszt realizacji z 2 mln na 2,7 mln, co oznaczało, że de facto nasz wniosek musiałby zebrać najwięcej głosów na całym Polesiu (dzielnicy, czyli Retkinia i cała reszta). A ponieważ jest to bardzo mało realne, to postanowiłem - niestety - odpuścić i poprzeć inny wniosek. Jeden. Jeden, bo uważam, że obecne zasady głosowania sprawiają, że największą szansę na wejście na podium daje koncentracja wysiłków promocyjnych na jednym projekcie. I poparłem realizację boiska przy Pogonowskiego. Równie dobrze mógłbym poprzeć inny projekt, ale wybrałem ten, ponieważ znam ludzi, którzy ten wniosek złożyli, uważam, że takie boisko jest potrzebne w okolicy i uważam, że bez BO jeszcze długo będziemy na nie czekać.

Nie oznacza to jednak, że głosowałem na jeden projekt. Wybrałem bodaj 4 z puli dzielnicowej i 5 z puli miejskiej. Zrobiłem to mimo świadomości, że dając głos na "konkurencyjny" x mogę przyczynić się do tego, że ten jeden głos może spowodować "przegraną" boiska kosztem x. No, ale wtedy wejdzie x, na który głosowałem nie dlatego, żeby gdzieś ten głos oddać, lecz dlatego, że x również jest potrzebny w okolicy. Ot, dylemat.

Może więc najlepsza rada dla niezbyt zaangażowanego emocjonalnie mieszkańca powinna być taka: wybierz to z najbliższej okolicy, co według ciebie przyniesie jej najwięcej korzyści, niezależnie ile by to nie było projektów: jeden czy pięć i tak zagłosuj dzielnicowo (miejsko, jak tam sobie chcesz). Jeśli mieszkasz na Starym Polesiu, nie głosuj na projekty z Retki czy Złotna, to naprawdę nie ma sensu!

Ale jak Ci zależy na własnym konkretnym wniosku, to promuj wyłącznie go. W ten sposób zmaksymalizujesz jego szanse. Nie przejmuj się zarzutami o niedojrzałości demokratycznej czy braku postawy obywatelskiej. Postawa jest taka, na jaką pozwala regulamin. Regulamin jest taki, że wnioski ze sobą konkurują, a pieniędzy jest mało. Chcesz mieć plac zabaw, głosuj na plac zabaw!

Ja jestem niestety trochę w rozkroku. Promuję boisko, głosuję szerzej, mało racjonalne, ale cóż, bywa i tak. W przyszłym roku trzeba myśleć o robieniu konsorcjów lokalnych. Ale o tym następnym razem. Póki co, glosujcie:-)

13:38, miejskie_narty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 września 2013
Boisko nie klepisko!

Tym razem bez tekstu (mam nadzieję, że więcej to się nie powtórzy).

 

22:56, miejskie_narty
Link Dodaj komentarz »